Jak wykorzystać wbudowaną sztuczną inteligencję w smartfonie (np. Circle to Search, Magic Editor) do codziennych zadań?

Jak wykorzystać wbudowaną sztuczną inteligencję w smartfonie (np. Circle to Search, Magic Editor) do codziennych zadań?

2026-05-24 0 przez Redakcja

Wbudowana sztuczna inteligencja w smartfonach to już nie bajka science fiction, to twarda rzeczywistość, która może konkretnie uprościć codzienne zadania. Nie mówię o żadnych cudach rodem z filmów. Mówię o narzędziach, które masz w kieszeni, a które faktycznie potrafią zdjąć z głowy sporo drobnych frustracji. Dziś skupimy się na dwóch flagowych funkcjach, jak Circle to Search i Magic Editor, ale pamiętaj, że to tylko wierzchołek góry lodowej. To realne funkcje, które przekładają się na oszczędność czasu i nerwów, jeśli tylko wiesz, jak ich używać. I to jest moim zdaniem klucz.

Circle to Search: Szybkie odpowiedzi na wyciągnięcie palca

Dawniej, żeby coś znaleźć na zdjęciu, trzeba było wyjść z aplikacji, otworzyć wyszukiwarkę, opisać obiekt, przewijać wyniki. Masakra. Teraz? Kilka sekund i masz to, czego szukasz. Circle to Search to jest po prostu majstersztyk, jeśli chodzi o wygodę. Widzisz coś na ekranie – w aplikacji, na zdjęciu, w filmie – i chcesz o tym wiedzieć więcej? Wystarczy przytrzymać przycisk Home (lub pasek nawigacji), zakreślić palcem lub rysikiem interesujący Cię obiekt i tyle. Wyniki pojawiają się od razu, bez żadnego przełączania aplikacji.

Jak to wykorzystać na co dzień?

  • Zakupy: Widzisz super buty na zdjęciu u znajomego na Instagramie? Zakreśl je. Dostaniesz linki do sklepów. Koniec kropka.
  • Rośliny i zwierzęta: Masz zdjęcie dziwnej rośliny w parku? Zakreśl. Dowiesz się, co to za gatunek i czy jest trująca. (tak, serio – sprawdzałem, uratowało mi to kiedyś ogródek).
  • Jedzenie i przepisy: Zobaczyłeś apetyczne danie na blogu kulinarnym? Zakreśl. Smartfon poda ci przepisy albo najbliższe restauracje serwujące podobne specjały.
  • Podróże: Jakiś budynek w tle zdjęcia z wakacji? Zakreśl go, a otrzymasz informacje historyczne czy turystyczne. Koniec zgadywanek.
  • Nauka i praca: Szybkie wyszukiwanie definicji, nazwisk, pojęć z tekstu bez jego kopiowania i wklejania. Po prostu zakreśl.

To jest po prostu mega wygodne. Kiedyś byłem sceptyczny, ale po kilku razach to wchodzi w krew.

Magic Editor: Edycja zdjęć dla każdego

Kiedyś zaawansowana edycja zdjęć wymagała programów graficznych i solidnych umiejętności. Dziś? W smartfonie z wbudowaną AI, jak np. Pixele, masz Magic Editor. To narzędzie, które pozwala na naprawdę odjazdowe zmiany na zdjęciach, i to bez żadnego wysiłku. Nie musisz być grafikiem, żeby usunąć z kadru fotobombowca albo przesunąć obiekt.

Jakie triki oferuje Magic Editor?

  • Usuwanie niechcianych obiektów: Ktoś wszedł ci w kadr? Na zdjęciu z wakacji w tle jest bałagan? Po prostu zaznacz obiekt, a AI go usunie, inteligentnie uzupełniając tło. Widziałem przypadki, gdzie robił to lepiej niż niejeden „profesjonalny” grafik.
  • Przesuwanie i zmienianie rozmiaru obiektów: Chcesz, żeby słońce było w innym miejscu? Albo żeby pies był większy na zdjęciu? Zaznaczasz obiekt, przesuwasz, zmieniasz rozmiar. AI wypełni puste miejsca, a efekt potrafi zaskoczyć.
  • Uzupełnianie tła: Rozciągnąłeś zdjęcie i masz puste brzegi? Magic Editor spróbuje je uzupełnić, bazując na otoczeniu. Czasem wychodzi idealnie, czasem… cóż, to jeszcze nie jest idealne, ale progres jest mocno widoczny.

Pamiętaj, że to nie jest narzędzie do profesjonalnych retuszy dla Vogue’a. To narzędzie dla przeciętnego użytkownika, który chce szybko poprawić zdjęcie, żeby lepiej wyglądało na social mediach czy w albumie rodzinnym. I w tej roli sprawdza się w cholerę dobrze.

Inne smaczki AI, o których zapominamy

AI w smartfonach to nie tylko te dwie funkcje. To też adaptacyjna bateria, która uczy się twoich nawyków, żeby optymalnie zarządzać energią. To inteligentne sugestie odpowiedzi w wiadomościach. To transkrypcja mowy na tekst w czasie rzeczywistym. To algorytmy, które poprawiają jakość twoich zdjęć zanim jeszcze naciśniesz spust migawki. Większość z tego dzieje się w tle, a my nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile pracy wykonuje za nas nasz telefon.

Gdzie jest haczyk?

No cóż, nie ma róży bez kolców. Te wszystkie bajery wymagają sporo mocy obliczeniowej, więc na starszych, słabszych telefonach mogą działać wolniej albo wcale. Poza tym, pamiętaj, że to sztuczna inteligencja. Nie jest idealna. Czasem Magic Editor da ciała, a Circle to Search nie znajdzie dokładnych wyników. To po prostu narzędzia. Mają ułatwiać, a nie zastępować myślenie. No i kwestia prywatności. Dane, które przetwarza AI, są zazwyczaj na urządzeniu, ale zawsze warto być świadomym, co się udostępnia.

Wbudowana AI w smartfonie to potężne narzędzie. Warto poświęcić kilka minut, żeby poznać te funkcje i wdrożyć je w swoje codzienne życie. Reszta to już detale.

Najczęstsze pytania

Czy każda marka telefonu ma te funkcje?

Nie, Circle to Search i Magic Editor są obecnie dostępne głównie na smartfonach Google Pixel i Samsung Galaxy z wyższych półek, często wymagając nowszych modeli lub aktualizacji.

Czy używanie tych funkcji zużywa dużo baterii?

Tak, intensywne korzystanie z funkcji AI, zwłaszcza edycji zdjęć jak Magic Editor, może zużywać więcej energii z uwagi na wymagane zasoby obliczeniowe procesora.

Udostępnij